[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.5 [1/4]

[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.5 [1/4]

SUBTITLE'S INFO:

Language: Polish

Type: Human

Number of phrases: 248

Number of words: 1612

Number of symbols: 8113

DOWNLOAD SUBTITLES:

DOWNLOAD AUDIO AND VIDEO:

SUBTITLES:

Subtitles prepared by human
00:00
[BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea Mówiłam ci, że on jest niebezpieczny. Zalicza i kopie laski w tyłki. Zmądrzej, Mim. Sugerujesz, że jestem głupia? Jeżeli mam pieniądze, to mogę kupić twój czas? Czy ogłoszenie waszego związku wpłynęło jakoś na twoje życie? Nie zmieniło to zbyt wiele, ponieważ nie ukrywałem, że podobają mi się mężczyźni. Pojawił się nowy kelner, był to mężczyzna w blond włosach. No i proszę, wszystko gotowe. Częstujcie się. Tylko jak należy, stary. Halo? Już jest? Świetnie, będę za sekundkę. Słuchajta, idę na dół po więcej towaru.
01:28
Dobra, tylko się pospiesz. Zostawcie coś dla mnie, nie zgarnijcie całości. Jesteś pewien, że ten blondyn to były Miriam? To jedyna osoba, która nie chciała dać jej spokoju. Nie odwalisz znów nic, no nie? Nie bądź zbyt porywczy. Słyszałem, że ostatnio nieźle go sprałeś. Prawie żeś wpadł w kłopoty. Nie możesz tak jako policjant. Idziemy tam tylko pogadać. Nie planuję mu nic robić. Za kogo ty mnie masz? Za gościa, który przez tę laskę jest totalnie w gorącej wodzie kąpany. Trochę ostrożniej, stary. Szef nie spuszcza z nas oka. Jeżeli podpadniemy w jakikolwiek sposób to po nas. Nie chcę zostać wplątany w twój syf. Czyli martwisz się o siebie, nie o mnie? No kuźwa tak! Ty jesteś w bezpieczniejszej pozycji, niż ja. Myślisz, że na kogo to pójdzie? Nie wkopię cię w żadne kłopoty. Ale jak ja polecę, to ty też. Że co? Ciul jeden. W czym mogę pomóc? Przyszliśmy do Tona. Zszedł na dół coś odebrać. O co chodzi?
02:48
Co wy robicie? Kurwa! Gdzie zwiewasz? Stój! Puszczaj! Joss Way-ar Jane Ramida Namtan Tipnaree Tay Tawan Foei Patara Kapook Phatchara Chimon Wachirawit Mek Jirakit Wyreżyserowane przez Tichakorn Phukhaotong Czemu mnie skuliście? Nie zrobiłem nic złego. To dlaczego uciekałeś? Czego się boisz? Przyszedłem porozmawiać. O czym? Mamy tylko niewinną imprezę. Nie robimy nic nielegalnego. Co ty ogarniasz? Siedź prosto. A to co? Bawicie się w pieczenie, czy jak? O tym pomówimy później. Teraz chcę porozmawiać o Mim. O mojej byłej? I tyle? Przecież zostawiłem ją w spokoju. A czy nie pokazałeś się u niej ledwie kilka miesięcy temu? Potrzebowałem hajsu.
04:40
Chciałem coś od niej pożyczyć. Ale nie tylko nie zgarnąłem kasy, ale też dostałem wpierdol od jakiegoś gliny. Dostałem informację, że mężczyzna twojego wyglądu, w blond włosach, poszedł za nią na imprezę. Słuchaj no, w tym kraju nawet z połowa mężczyzn może być blond. Wtedy ostatni raz kontaktowałem się z Mim, więcej jej nie widziałem. Jak się dowiedziałem, że kręci z psem to już nie miałem odwagi się zbliżyć, panie oficerze. Bo co? I co teraz? Rzuciła cię dla innego faceta? Skurwiel! Ogarnij się. Zważaj na słowa. Jesteś na dobrej drodze, by cię oskarżyć za narkotyki i zniesławienie. Jakie zniesławienie, panie oficerze? To wszystko jest prawdą. Powiem ci coś jeszcze. Kiedy byłem z nią na studiach, mieszkaliśmy razem i sypialiśmy ze sobą, dało się wyczuć, kiedy się zmieniła. Pytałem, ale się wykręcała. Ale musiałem się osobiście przekonać.
05:52
Właśnie wtedy zobaczyłem jak opuszcza bar z koleżaneczką i jakimś bogatym gościem. I że ty niby to widziałeś? Na własne oczy. A skąd wiesz, że właśnie tak pracowała? Może była tam w innym celu? No proszę cię. Jesteś tak głupi, czy tylko naiwny? W takim miejscu... Myślisz, że co tam ludzie robią? Ślicznotka w takim miejscu jest tylko w jednym celu. Pamiętasz z jaką koleżanką tam była? Minęły lata, kto by to, kurwa, pamiętał? Ale Mim nie robiła tego zbyt długo. Nie jestem pewien czy szybko się wzbogaciła, czy jej ciało nie wyrabiało. Skurwiel! Co ty robisz? Dalej będziesz po niej jeździć, a zaraz tam znajdzie się twoje ciało. W wiadomościach będzie o narkomanie, który niefortunnie spadł. Wiesz o czym mówię? Nic więcej nie powiem! Starczy! Pozwalam na to ten jeden raz, nie musisz mnie codziennie odwozić. Potrafię o siebie zadbać. Wiem o tym. Ale nie ufam Tonowi. Nie wiadomo kiedy wróci.
07:16
Patrz, mam gaz pieprzowy. Nie boję się go. Tym nikogo nie powstrzymasz. A wiesz już jaki mamy dziś dzień? Jaki niby? Typowy dzień roboczy. Kto tak zapomina o własnych urodzinach? Ty, no serio. Musiałem tyle pracować, że wyleciało mi z głowy. Dlatego ja ci co roku przypominam. I jesteś raczej jedyną, która to robi. Nie przesadzaj aż tak. Ale wiesz co? Ugotujmy dziś coś u ciebie. Na poważnie? Dawno nie jadłem czegoś, co zrobiłaś. Poważnie. Napełnię twój brzuch tak, że aż będzie bolał. Muszę lecieć. Wszystkiego najlepszego. Inspektor Tin cię odwoził? Tak. Używasz teraz dwóch telefonów? Jeden jest służbowy, a drugi prywatny. To o czym chciałaś pomówić? Bo... Chcę cię przeprosić.
09:18
Za to co mówiłam odnośnie Tima. Wybacz mi, Mim. Powinnam szanować twoje zdanie. Nie ważne co by było, będę przy tobie. Czy będziesz szczęśliwa, czy smutna, na mnie możesz liczyć. A jeżeli powiem, że odchodzę by otworzyć własną markę, wciąż będziesz mnie wspierać? Po co chcesz zaczynać z własną marką? Źle ci się tu pracuje? Ostatnio owszem. Odnoszę wrażenie, że moja kreatywność się marnuje. Czego bym nie zrobiła, nikt mnie nie docenia. Chcę, aby moje prace ukazywały to, kim jestem. Ale otwieranie firmy nie jest łatwe, Mim. Wiesz sama jak ciężko mi było dostać się tu, gdzie jestem. Miałaś niezły start. Twój ojciec prowadzi znaną firmę z tekstyliami. Ty to nazywasz czymś "ciężkim"? A może mówisz o studiach za granicą, kiedy musiałaś robić własne pranie? To nazywasz czymś "trudnym"? To ja! To mi jest ciężko. Stypendystka, która latami musiała zapierdalać, zanim udało jej się zacząć naprawdę żyć. Powinnam była wiedzieć, że stypendium nie było za darmo. Miałam gorzej niż ktokolwiek inny.
10:32
Tylko nie mów, że rozumiesz, bo ani trochę tego nie pojmujesz. Ale staram się to zrozumieć, Mim. Co powiesz na to? Jeżeli naprawdę chcesz coś swojego, to dam ci to pod skrzydłami All About Eve. Potrzebujesz sporo pieniędzy, żeby zacząć. A skąd je weźmiesz? Znajdę sposób, Eve. Zdobędę pieniądze. Tim mówił, że mam talent i powinnam już mieć coś swojego. Sama właśnie zauważyłam, że za długo skrywałam się w czyimś cieniu. Ale bez obaw, zostanę tu aż wszystkiego nie skończymy. Zobaczymy co będzie później, w końcu to tylko taki pomysł. Tim? Znów on? Tak! On we mnie wierzy i mnie wspiera, w przeciwieństwie do ciebie. Zawsze masz negatywne myśli, bo tak naprawdę nigdy we mnie nie wierzyłaś. Mim! Nasz klub golfowy zmienił się w dom uciech dla ubogich hostess? Wątpię, aby były tu dla gry.
12:04
Widać, że za bardzo je świerzbią ręce. Nie narzekaj tak, skarbie. To dzięki tym facetom interes się kręci. Jak ci się nie podoba, to przymknij na to oko. Aż za dobrze rozumiem naturę tych mężczyzn. Dzięki pieniądzom i władzy rozwinęło im się takie ego. Potrzebują jedynie innych, którzy będą im to ego łechtać. Kochają być otoczeni ludźmi, rozpieszczani przez kobiety. Tylko po to, aby czuli się jak VIP-y. Czyż właśnie taka nie jest natura mężczyzn? Kiedyś sam taki byłem, ale już mi przeszło. Taką mam nadzieję. Ale obawiam się, że przestałeś tylko dlatego, że nie dałeś rady ciągnąć tego dalej. Już nie miałeś się czym popisać. Polityk, którego dwie kadencje okazały się porażką, wykorzystuje syna, aby zajął jego miejsce. Nawet nie ma co oczekiwać, że syn poradzi sobie lepiej od ojca. Pitch.
13:21
Jak mają się sprawy z Eve? W porządku. Eve ostatnio sporo pracuje, dlatego nie widujemy się zbyt często. Kiedy macie zamiar się pobrać? Czekam na to. Mamo, co to za pośpiech? Chcemy być bardziej gotowi. Daj mi się skupić na jednej rzeczy na raz. Nie poradzę sobie jednocześnie w polityce i małżeństwie. Nie dasz rady zrobić dobrze dwóch rzeczy na raz? Jeżeli się pobierzecie i traficie do gazet, znajdziesz się po środku reflektorów. Ludzie zwrócą na ciebie uwagę. Staniesz się obrazem rodzinnego mężczyzny, zapatrzonego w swoją ukochaną, ideał każdej kobiety. Masz dobre pochodzenie. Dzięki niej u boku, ludzie będą na ciebie głosować. Ale ludzie nie głosują na nas przez naszą politykę? Wizerunek jest równie ważny. Jeszcze nie są pewni, czy dasz radę. A my musimy ich zmusić, aby w ciebie uwierzyli. Musisz mieć wizerunek bez żadnych skaz.
14:39
Słuchaj, co ci teraz powiem. Jeżeli popełnisz chociaż jeden błąd, wyjdzie tylko jeden skandal, oni od razu zepchną cię na dno. Nie będzie mieć znaczenia jakim aniołkiem byłeś, jedno potknięcie i po tobie. Dlatego nie pozwolę aby ktokolwiek, ani cokolwiek zniszczyło twoją przyszłość. W związku z tym... Jeżeli cokolwiek nawyprawiasz, musisz dać mi znać, zanim to wyjdzie na światło dzienne. Nie popełniaj takich błędów, jak twój ojciec. Dobrze, mamo. Gdzie idziesz? Jeszcze nie skończyłam. Moja mama jest chora, muszę sprawdzić co u niej. Jaki dobry z ciebie synek. Oddałeś matce wszystkie zarobione pieniądze? Zostawiłem wystarczająco dla siebie. Jeżeli zostaniesz dłużej, dam ci ich jeszcze więcej. Giwi.
16:25
Nie czuję się za dobrze... robiąc to. Dlaczego? Sypiasz ze mną, a ja płacę ci za usługi. Nie podoba ci się? To nie tak. Chodzi o to... To rani twoją dumę? Męska duma jest tak delikatna i może się rozpaść, tylko dlatego, że to kobieta rządzi i radzi sobie lepiej? To też nie o to chodzi. Raczej... to nie jest praca, z którą się dobrze czuję. A ja bym powiedziała, że potrafisz się dostosować. No to jaka praca ci pasuje? Taka, gdzie nie płacą wystarczająco i ciągle musisz zapierdalać? Naucz się sięgać po więcej, a nie męczyć się przez resztę życia. Dobrze. [Przelano 25 000 THB] Dziękuję, Giwi. Ale to nie za dużo? Zatrzymaj je. W razie jakbym nie zadzwoniła zbyt szybko, będziesz mieć coś w zanadrzu. Zająłeś się Eve, tak jak prosiłam? Cały czas tylko widzę jak latasz za jej przyjaciółeczką, Miriam.
18:06
To ty nagadałeś Mim o stworzeniu jej własnej marki? Powiedziałem jej jedynie, że ma talent. [BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea

DOWNLOAD SUBTITLES: