The Vanishing of Flight 370

The Vanishing of Flight 370

SUBTITLE'S INFO:

Language: Polish

Type: Human

Number of phrases: 295

Number of words: 2907

Number of symbols: 17937

DOWNLOAD SUBTITLES:

DOWNLOAD AUDIO AND VIDEO:

SUBTITLES:

Subtitles prepared by human
00:34
Na lotnisku w Kuala Lampur, Boeing 777 przygotowuje się do odlotu. Lot Malaysia Airlines 370 to codzienny kurs pasażerski z Kuala Lampur do Pekinu. 42 minuty po północy, Lot 370 otrzymuje pozwolenie na start. Na pokładzie znajdują się kapitan Zaharie Ahmad Shah, pierwszy oficer Fariq Abdul Hamid, 10 członków załogi oraz 227 pasażerów. Po niecałych dziesięciu godzinach lotu, samolot porusza się nad Morzem Południowochińskim na wysokości 10000 m. Nocne niebo jest przejrzyste, a pogoda spokojna. Lot 370 ma dać sygnał kontroli lotów w Ho Chi Minh w Wietnamie, ponieważ zbliża się do wietnamskiej strefy powietrznej Kontroler lotów w Kuala Lampur życzy dobrej nocy, nie dając żadnych niepokojących przesłanek. Dokładnie 1 minutę i 43 sekund później, samolot znika nagle z radarów. w Kuala Lumpur, Ho Chi Minh i Bangkoku.
02:38
Ten sposób namierzania pozycji zależy od syngału emitowanego przez jeden z dwóch transponderów na pokładzie samolotu, więc jego zniknięcie oznaczałoby popsucie się obu z nich albo wyłączenie systemu manualnie przez kogoś na pokładzie. Wszystkie kolejne próby skontaktowania i ustalenia lokacji Lotu 370 są bezskuteczne. Samolot najwyraźniej przepadł bez jekiegokolwiek śladu. Po nie dotarciu na czas do Pekinu, około 4 godzin później, Lot 370 oficjalnie ogłoszono zaginionym, co doprowadziło do rozpoczęcia najbardziej kosztownych poszukiwań w historii lotnictwa. Początkowo poszukiwania skupiały się wokół miejsca zaginięcia samolotu pomiędzy Morzem Południowochińskim i Zatoką Tajlandzką. Obszar został jednak poszerzony, z powodu dostarczonych przez malezyjskie wojsko informacji. W przeciwieństwie do radarów kontroli lotów, długodystansowy radar wojskowy nie polegał na transponderach, lecz na użyciu współczynnika odbicia do namierzania pozycji celów powietrznych.
03:52
Przegląd danych zebranych przez wojsko pokazał, że chwile po utracie kontaktu z Lotem 370, Boeing zboczył z zaplanowanej trasy, wykonując lekki skręt w prawo, a później przedłużony skręt w lewo. Następnie samolot odleciał w kierunku półwyspu malezyjskiego przed skręceniem w prawo w pobliżu wyspy Penang. Utrzymywał ten północno-zachodni kurs aż do ucieczki przed zasięgiem radarów. Przez kilka następnych dni Cieśnina Malakka, Morze Andamańskie i Zatoka Bengalska zostały przeszukane przez międzynarodową flotę samolotów i statków, ale nie było śladu Lotu 370. Tymczasem śledczy zaczęli analizować zapisy komunikacji satelitarnej samolotu. Podobnie jak wszystkie nowoczesne maszyny, Lot 370 był wyposażony w terminal łączności satelitarnej, lub SATCOM, aby wysyłać i odbierać transmisje do i z ziemi. Przed wylotem terminal SATCOM zalogował się do sieci satelitarnej i ustanowił połączenie ze stacją naziemną w Perth w Australii.
04:52
Stacja ta prowadziła następnie szczegółowy zapis całej komunikacji przychodzącej i wychodzącej między nią a Lotem 370. Oto, co zawiera: Przed zniknięciem lotu nad Morzem Południowochińskim, wszystko wydawało się działać zgodnie z planem Następnie w pewnym momencie podczas tej części podczas lotu połączenie SATCOM zostało przerwane. Z jakiegoś powodu terminal przestał odpowiadać. Ale trzy minuty po tym, jak lot zniknął nad Morzem Andamańskim terminal zażądał ponownego zalogowania się do sieci. Link SATCOM został pomyślnie przywrócony i nie został ponownie zakłócony aż do prawie sześciu godzin później, kiedy to przypuszczalnie, lot rozbił się z powodu wyczerpania paliwa. Podczas tych ostatnich godzin były dwie próby kontaktu z samolotem za pomocą telefonu satelitarnego. Obia połączenia zostały potwierdzone przez terminal SATCOM i zostałyby skierowane do kokpitu, jednak bez odpowiedzi. Terminal również odpowiedział no pięć automatycznych żądań statusu. Krótko mówiąc, jeśli stacja naziemna nie miała wieści z samolotu za ponad godzinę,
05:57
przesyła sygnał, aby potwierdzić, że terminal był nadal online. Podczas gdy transmisje te nie zawierały jakichkolwiek informacji o pozycji lotu, badacze byli w stanie zmierzyć odległość między satelitą a samolotem w czasie każdej transmisji na podstawie tego, jak długo trwało transmisje do wysłania i odebrania. To wygenerowało siedem pierścieni możliwych lokalizacji z czego siedem z tych transmisji uważa się, że powstały. Biorąc zużycie paliwa, prędkość, i inne czynniki, analiza toru lotu wskazała najbardziej prawdopodobne pochodzenie ostatniej transmisji będące gdzieś wzdłuż tego łuku na południowym Oceanie Indyjskim. Rejon poszukiwań odpowiednio się zmienił i ponieważ region podlegał jurysdykcji Australii, rząd australijski podjął opłata za operację. W ciągu następnych kilku tygodni obszar poszukiwań był stopniowo modyfikowany, uwzględniając dryf oceaniczny jak i również ulepszone szacunki toru lotu. Ale ta część południowego Oceanu Indyjskiego jest na tyle odległa, że jedynie dotarcie tam zajęło aż sześć dni.
07:00
Nowa flota samolotów i statków stopniowo pokryła ponad 4 500 000 km2 oceanu, ale Lotu 370 nigdzie nie było. Gdyby wpływ oceanu był wystarczający silny, możliwe było, że dźwięk wynikły z uderzenia zostały zarejestrowany przez podwodne urządzenia nasłuchujące, znane jako hydrofony. Możliwość ta została zbadana i cztery hydroakustyczne stacje monitorujące nagrały coś ... Podczas gdy czas i kierunek dźwięku były dość spójne z końcową transmisją satelitarną, szacowane pochodzenie nie było. Prawdopodobnie dźwięk był spowodowany przez nic więcej niż aktywność geologiczną. Lot 370 był również wyposażony w dwa podwodne sygnalizatory lokalizacyjne których czas baterii wynosił około 40 dni, a wraz z upływem terminu na początku kwietnia sygnały z pulsem i częstotliwością nieco podobną do sygnału emitowanego przez sygnalizatory wykryto na głębokości do 3000 metrów. Autonomiczny statek podwodny spędził tygodnie skanując dno morskie
08:18
gdzie wykryto sygnały, ale nigdy nie znaleziono wraku. I nic nie będzie można znaleźć, aż do ponad 16 miesięcy później, kiedy dokonano odkrycia po przeciwnej stronie Oceanu Indyjskiego. 29 lipca 2015 r. grupa ludzi sprzątała plażę na Reunion, małej wyspie na wschód od Madagaskaru, kiedy to natknęli się na 2-metrowy metalowy przedmiot pokryty pąklami. Eksperci lotnictwa szybko zidentyfikowali obiekt jako część skrzydła samolotu znanego jako flaperon. Po dokładniejszej inspekcji, wewnętrzne oznaczenia, w tym daty i numery seryjne, ostatecznie potwierdziły, że flaperon należał do Lotu 370. Mimo że wyspa Reunion leży jakieś 4000 km na zachód od obszaru poszukiwań, i minął ponad rok odkąd lot zniknął, lokalizacja była spójna z symulacjami rozpraszania się zanieczyszczeń. Był teraz namacalny dowód na to, że Lot 370 rozbił się gdzieś na Oceanie Indyjskim. Odkrycie flaperonu wywołało liczne znalezienia
09:22
wzdłuż plaż i linii brzegowych południowo-wschodniej Afryki, i co najmniej 31 dodatkowych elementów zostało odzyskanych i zbadanych. Niektóre z tych elementów to: Część zewnętrznej klapy od prawego skrzydła. Kawałek osłony z jednego z dwóch silników. Część drzwiczek z podwozia nosa. Część stabilizatora pionowego. I zniekształcona obudowa jednego z monitorów na zagłówkach. Osiemnaście z tych przedmiotów zostało zidentyfikowanych jako jedno z prawdopodobnie, bardzo prawdopodobne lub prawie na pewno pochodzące z Lotu 370, ale mając na uwadze, że tylko trzy mogą zostać potwierdzone. Pozostałych jedenastu nie udało się zidentyfikować. Nie było śladów eksplozji na którymkolwiek z badanych odłamków nie było też żadnych śladów pożaru, z wyjątkiem trzech małych wypalonych dziur na jednej z niezidentyfikowanych części. Poszukiwania kawałków były dodatkowo wspomagane przez obserwujące Ziemię satelity. Analizy zdjęć satelitarnych z marca 2014 roku odkryły kilka zdjęć, które najwyraźniej ukazują nienaturalne obiekty pływające na, lub tuż pod powierzchnią południowego Oceanu Indyjskiego.
10:31
Jednak obrazy nie były wystarczająco ostre, aby ustalić oznaczania do identyfikacji oraz pomimo wielu poszukiwań, odłamki te nigdy nie zostały zdobyte. Zdjęcie satelitarne zrobione zaledwie kilka godzin po ostatniej transmisji także uchwyciło to, co wyglądało na smugę w pewnej odległości od obszaru wyszukiwania. Późniejsza analiza dowiodła jednak, że najprawdopodobniej był to cień nieco liniowej formacji chmur. Podwodną część poszukiwań kontynuowano przez miesiące i ostatecznie lata zanim zostały ostatecznie zawieszone na początku 2017 r. W tamtym momencie zostało zbadane około 120 000 km2 dna morskiego Poszukiwania zostały wznowione przez amerykańską firmę ratowniczą znaną jako Ocean Infinity, ale po ponad roku poszukiwań oni też wyszli z pustymi rękami. O ile miejsce spoczynku Lotu 370 mogłoby zostać odnalezione, o tyle dokładne ustalenie przyczyn katastrofy może okazać się niemożliwe. Niemniej jednak, nie brakowało teorii. W dniu zniknięcia dwóch pasażerów wzbudziło podejrzenia, kiedy wsiedli na pokład samolotu
11:46
ze skradzionymi paszportami, co natychmiast wywołało obawy o porwanie. Ale śledczy nie mogli połączyć dwóch mężczyzn do jakichkolwiek organizacji terrorystycznych i wkrótce ustalili, że podróżowali z fałszywymi nazwiskami, ponieważ szukali azylu, a nie z powodu jakichkolwiek nikczemnych zamiarów. Podobne podejrzenia pojawiły się, gdy jeden z pasażerów został zidentyfikowani jako inżynier pokładowy, który mógł posiadać niezbędne doświadczenie do przejęcia kontroli nad Boeingiem 777. Oprócz 239 osób na pokładzie Lot 370 było prawie 11 ton ładunku. Wśród przedmiotów wymienionych w dokumentacji lotu była przesyłka baterii litowo-jonowych, które prowadzą niektórych do podejrzeń, że w czasie lotu mógł wybuchnąć pożar. Na przykład wypadek UPS Airlines 6 we wrześniu 2010 r. był wynikiem pożaru, który został wywołany przez paletę baterii litowo-jonowych. Innym potencjalnym źródłem ognia mogłaby być awaria elektryczna. Katastrofa lotu Swissair 111 we wrześniu 1998 roku została prawdopodobnie spowodowana przez pożar w okablowaniu nad kokpitem.
12:48
Pożar uszkodził i wyłączył wiele systemów pokładowych, w tym transpondery i SATCOM. W przypadku Lotu 370 nagła utrata komunikacji i późniejsze odchylenie od planowanej trasy lotu mógły być bezpośrednio spowodowane przez pożar. Dwaj piloci mogli zawrócić w kierunku Malezji w celu podejęcia próby awaryjnego lądowania na najbliższym odpowiednim lotnisku. Ale nigdy nie podjęto takiej próby. Zamiast tego Lot 370 leciał dalej i pozostał nad ziemią przez kolejne sześć godzin. Niektórzy sądzą, że załoga mogła zostać obezwładniona nagłą lub stopniową utratą ciśnienia w kabinie. Na przykład, gdy lot Helios Airways 522 nie wyrównał ciśnienia w sierpniu 2005 r., piloci szybko stracili przytomność, ale samolot nadal latał na autopilocie przez ponad dwie godziny, aż skończło mu się paliwo. Piloci linii lotniczych są oczywiście szkoleni na takie zdarzenia. W przypadku obniżenia ciśnienia w kabinie, specjalnie zaprojektowany system do podania masek tlenowych ma za zadanie dać pilotom wystarczająco dużo czasu na wykonanie awaryjnego zejścia na odpowiednią do oddychania wysokość.
13:52
Dane zarejestrowane przez malezyjski radar wojskowy rzeczywiście zawierały informacje o wysokości, ale są bardzo niespójne. W rzeczywistości Boeing 777 nie jest w stanie wykonać zarejestrowanej przez radar zmiany wysokości. W pewnym momencie samolot przekroczył dopuszczalny pułap o ponad 15 000 stóp (ok. 5000 m.), zaraz przed wykonaniem pikowania z wysokości 50 000 stóp (ok. 15 000 m.) w mniej niż minutę. Próby odtworzenia tego manewru na symulatorach się nie powiodły. a więc dane zostały uznane za nieprecyzyjne i zawodne. Jeśli Lot 370 stracił ciśnienie w kabinie na wysokości 35 000 stóp, a piloci byli nieprzytomni przed zejściem do bardziej natlenionej wysokości, może to wyjaśnić, dlaczego samolot pozostał w powietrzu tak długo, jak to miało miejsce. Tym co jest jednak trudniejsze do wyjaśnienia, są zmiany kierunku samolotu. Symulacje lotu ustaliły, że samolot musiał być pod kontrolą manualną podczas pierwszego skrętu w lewo, jako że kąt obrotu lub nachylenie tego zakrętu,
14:55
był poza granicami autopilota. Kolejne zakręty mogły być jednak wykonane zarówno przez autopilota, jak i sterowanie manualne. Ale aby autopilot wykonał takie korekty kursu, ktoś z wymaganą wiedzą musiał to wpierw zaprogramować. Jedyną alternatywą pozostaje fakt, że samolot był w rzeczywistości sterowany ręcznie. Pod koniec czerwca 2014 r. pojawiły się informacje, że specjalne dochodzenie wytypowało kapitana Lotu 370 jako głównego podejrzanego. Przeszukanie domu kapitana poskutkowało odkryciem symulatoru lotu, który rzekomo zawierał podejrzaną trasę kończącą się na południowym Oceanie Indyjskim. W tym czasie nie było jakiegokolwiek oficjalnego potwierdzenia, że droga ta była w symulatorze kapitana, i obszerny publiczny raport , wydany przez rząd Malezji w 2015 r., nie wspomniał o takim odkryciu. Później, w 2016, poufne dokumenty dotyczące śledztwa prowadzonego przez Royal Malaysia Police w maju 2014 wyciekły do ​​mediów. Dokumenty te wyjaśniły, że taka trasa została nie tylko odzyskana, ale dokładnie zbadana.
16:10
Wkrótce potem rząd Malezji potwierdziło istnienie tej symulowanej ścieżki lotu i tak ona wygląda. Nie powinno dziwić, że wielu uważa to jako niepodważalny dowód premedytacji, ale według badaczy nie jest to aż tak oczywiste. Odzyskane dane składają się z siedmiu współrzędnych. Dwa w Kuala Lumpur. Dwa w Cieśninie Malakka. Jeden w Zatoce Bengalskiej. I dwa na południowym Oceanie Indyjskim. Dane zostały zrekonstruowane z pliku, który został automatycznie wygenerowany i zapisany przez program symulacyjny miesiąc przed incydentem. Nie jest jednak jasne, czy współrzędne pochodzą z tej samej sesji lotu. Innymi słowy, może nie być słuszne po prostu prześledzić linii ciągłej między tymi siedmioma współrzędnymi, ponieważ mogą być z oddzielnych sesji. Śledztwo wykonane przez malezyjską policję wieńczy się słowami: „Żadne zdarzenie nie zostało ostatecznie potwierdzone, w tym jakikolwiek zaplanowany akt dotyczące incydentu MH370.” Mimo to podobieństwa między symulowaną trasą i przypuszczalną pokonaną drogą Lotu 370
17:19
bezpośrednio wpłynęło na operację poszukiwania. Australijscy śledczy rozważali możliwość kogoś celowo rozszerzającego zasięg lotu przez szybowanie samolotu po wyczerpaniu paliwa. Jeśli tak było, samolot mógł poruszać się dodatkowe 200 kilometrów. Alternatywnie, zasięg mógłby zostać zmniejszony przez kontrolowane wodowanie przed wyczerpaniem paliwa. Chociaż ostatecznie uznawane za mało prawdopodobne, oba scenariusze wpłynęły na przebieg poszukiwań. Jeśli kapitan skierował Lot 370 poza kurs z zamiarem rozbicia się w odległej części południowego Oceanu Indyjskiego, jego motyw jest jeszcze większą tajemnicą. Zaharie Ahmad Shah miał 53 lata, był żonaty i posiadał troje dzieci. Miał przelatane ponad 18 000 godzin i nieposzlakowaną opinię. Śledczy nie znaleźli dowodów na problemy finansowe, a jego miesięczne wydatki przed zniknięciem nie wskazywały na cokolwiek niezwykłego. Nie miał nigdy problemów psychicznych ani nie wykazywał jakichkolwiek zmian w stylu życia lub zachowaniu. Wychował się na wyspie Penang co skłoniło niektórych do spekulacji, że
18:23
drugi zakręt na południowy zachód od Penang był wykonany przez kapitana, który chciał po raz ostatni zobaczyć rodzinną okolicę. Niektórzy wierzą, że porwanie mogło być motywowane politycznie, jak że Zaharie był gorącym zwolennikiem lidera opozycji demokratycznej, który został skazany na pięć lat więzienia zaledwie kilka godzin przed startem Lotu 370. Inni wskazują na niepotwierdzone doniesienia o problemach małżeńskich, ale jest to sprzeczne z oficjalnym dochodzeniem i kwestionowane przez członków rodziny. Jedyną realną niespójnością odnotowaną w raporcie końcowym jest to, że kapitan nie powtórzył przypisanej częstotliwość radia podczas ostatniego kontaktu głosowego. Standardową procedurą byłoby powtórzenie przypisanej częstotliwości jak kapitan prawidłowo zrobił kilka minut wcześniej. Czy to pominięcie wskazuje na cokolwiek poza jednorazowym błędem, jest jedynie gdybaniem. Pod każdym względem, kapitan Zaharie był sympatycznym i szanowanym pilotem, który był pasjonatem lotnictwa, czego dowodziły zdjęcia i filmy udostępnione w mediach społecznościowych. Kapitan Zaharie: Cześć wszystkim. To jest film YouTube, który zrobiłem
19:42
Kapitan Zaharie: jako praca społeczna. Drugi pilot okazał się jeszcze mniej podejrzany. Fariq Abdul Hamid miał zaledwie 27 lat i planował ślub ze znajomą pilotką. Miał prawie 3000 godzin lotu, chociaż tylko 39 godzin w tego typu samolotach. Podobnie jak Zaharie, Fariq nie miał problemów finansowych, mentalnych czy komunikacyjnych, nie było też dowodów konfliktu między pilotami. Niektórzy kwestionują przejęcie kontroli przez pilota z powodu widocznego braku interwencji przez drugiego pilota. Cóż, kiedy Lot 702 Ethiopian Airlines został porwany przez drugiego pilota w lutym 2014 r., zrobił to, czekając aż kapitan wyjdzie do łazienki, a później zamknął za sobą drzwi kokpitu. Drugi pilot mógł wówczas skierować samolot lecący do Włoch, do Szwajcarii w celu ubiegania się tam o azyl. Jedynym godnym uwagi dowodem w odniesieniu do drugiego pilota Lotu 370 jest jego telefon. Widzisz, kiedy poufne dokumenty wyciekły, potwierdziły także kolejną krążącą od dawna pogłoskę.
20:47
Mianowicie, że wieża telefoniczna miała na krótko ustanowić połączenie z telefonem iPhone 5S należącym do drugiego pilota, gdy Lot 370 zbliżył się do wyspy Penang. Według śledczych nie była to jednak rozmowa telefoniczna, jak szeroko informowały media, ale tylko automatyczny sygnał lokalizacji. Dlaczego te informacje zostały pominięte w otwartych raportach, możemy nigdy się nie dowiedzieć. W takim razie jakie płyną z tego wnioski? Z jednej strony symulowana ścieżka lotu wydaje się podejrzena. Z drugiej strony trudno jest rzucić jakiekolwiek wątpliwości do do charakteru któregoś z pilotów. Równie trudno jest zaprzeczyć porwaniu, które jest zgodne z dostępnymi dowodami. Lecz znów, brakuje nam wystarczająco konkretnych i niepodważalnych dowodów. Raport końcowy wydany przez rząd Malezji w 2018 r. nie mógł przypisać utraty łączności ani zmiany trasy Lotu 370 awarii. Zamiast tego uważa się, że ktoś maualnie sterował samolotem i jego systemami.
21:52
Na przykład śledczy uważają, że SATCOM został ręcznie wyłączony przez nagłe i przedłużające się przerwy w zasilaniu. Następnie, po przywróceniu zasilania, terminal po prostu się zrestartował. Podobnie uważa się, że zmiany kierunku samolotu są wynikiem ręcznego wprowadzania danych. Mając to na uwadze, niepewność tych ustaleń są wielokrotnie podkreślane ze względu na ograniczone dostępne dowody i raport nigdy wyraźnie nie stwierdza, że ​​lot został porwany. W rzeczywistości nie ma żadnych prawdziwych wniosków. Zarówno malezyjski, jak i australijski rząd zgadzają się, że Lot 370 rozbił się na południowym Oceanie Indyjskim, ale przyczyna jest niemożliwa do ustalenia bez wraku. Lokalizacja, której nie udało się ustalić jednym z czołowych ekspertów w dziedzinie lotnictwa na świecie, jak i również imponującemu arsenałowi nowatorskich technologii z ponad pół dekady. Autorzy, eksperci lotnictwa i niezależni badacze zdecydowali się zaoferować własne przemyślenia i teorie dotyczące przebiegu katastrofy i położenie wraku.
22:54
Niektórzy sądzą, że nie doszło do wypadku, ale że Lot 370 został zestrzelony przez amerykańską bazę morską na środku Oceanu Indyjskiego. Transmisje satelitarne tam, gdzie do tego rzekomo doszło, mają stanowić część przykrywki. Inni uważają, że samolot skręcił w prawo do Indii i podróżował daleko na północ, aż do Kazachstanu, całkowicie niewykryty. Domniemane części zostały następnie rozrzucone wzdłuż linii brzegowej południowo-wschodniej Afryki, kamuflując prawdziwy przebieg wydarzeń. Inna teoria sugeruje, że samolot był zdalnie porwany i kontrolowany przez kogoś na ziemi. Podczas gdy Boeing i inne firmy eksperymentowały z technologiami, które pozwoliłyby na zdalne sterowanie samolotem, nie jest znany żaden komercyjny samolot pasażerski wyposażony w taki system. Po mniej konspiracyjnej stronie, założenie, że Lot 370 przeleciał w linii prostej i ze stałą prędkością po skręceniu w lewo w kierunku południowego Oceanu Indyjskiego może być po prostu błędne. Na początku 2018 francuski zespół niezależnych badaczy zaproponował alternatywny tor lotu, w którym próba lądowania na wyspie Bożego Narodzenia wskazuje na miejsce katastrofy znacznie
24:01
dalej na północ, niż region określony w oficjalnym dochodzeniu. Podczas powierzchniowego przeszukiwania tego obszaru około tydzień po zniknięciu faza podwodna nigdy nie dotarła tak daleko na północ. (?) Co do tworzenia tego filmu, poszukiwania zostały zawieszone, ale mówiono o potencjalnym ich wznowieniu. Na razie wydaje się, że zniknięcie Lotu 370 pozostanie tajemnicą. Tłumaczenie by ChrisFM - Moje pierwsze tłumaczenie, więc nie bijcie. Rozkmina, czy flaperon ma polską nazwę będzie mnie jeszcze długo nawiedzać :D

DOWNLOAD SUBTITLES: