[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.8 [4/4]

[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.8 [4/4]

SUBTITLE'S INFO:

Language: Polish

Type: Human

Number of phrases: 259

Number of words: 1374

Number of symbols: 6974

DOWNLOAD SUBTITLES:

DOWNLOAD AUDIO AND VIDEO:

SUBTITLES:

Subtitles prepared by human
00:00
[BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea Napijmy się za nasze cudowne zwycięstwo. Ja się do niego nie przyłożyłem. To tylko twoja zasługa. Już ci to mówiłem. Ja nie mam nic do tego. Ale gdyby nie ty, sam bym na to nie wpadł. Dlatego też nie można ci ujmować zasług co do ich zerwania. Jak z Eve? W porządku? Tak mi się wydaje. Z resztą nie wiem. Ktoś tak silny nie pokaże przy innych łez. Ale to dobrze, że w końcu poznała smak porażki. Urodziła się z wszystkim. Nie było jej za łatwo? Tim, to idealny moment, abyś przybrał maskę troskliwego dżentelmena, który ją pocieszy w otaczającym ją smutku.
01:32
Dlatego przestań zachowywać się teraz jak zbity pies. Zostaw to dla Eve. To dla ciebie idealna szansa. Nie zawiedź mnie. Przemyślałem to i zauważyłem, że Eve nawet nie zrobiła nic złego. To ja namieszałem w jej życiu. Wiem, że wcale nie jesteś taki idealny. Wgłębi dobrze się w tym wszystkim bawisz. Zachowujesz się tak tylko dlatego, że sam nie zdobyłeś trofeum. Sam już cię prześcignąłem i dotarłem do linii mety. Pospiesz się i mnie dogoń. Czekam, aby uczcić również twoją wygraną. No i przyszedł. Zgaduję, że moje trofeum właśnie czeka za drzwiami. Tim, mógłbyś się gdzieś schować? Obawiam się, że jak Pitch nas razem zobaczy, to zacznie mieć podejrzenia co do tego jak się zbliżyliśmy. To gdzie mam się schować? Możesz iść tam. Wymkniesz się jak ja się będę tu zajmować Pitchem.
02:54
Okej? Rzuciła mnie. Rzuciła. Mówiła, że nie jest gotowa i nie chce za mnie wychodzić. Powiedziałem, że mogę zaczekać, nie ma problemu. Ale upierała się, że chce zerwać. Wiem... Tak naprawdę... To wszystko przeze mnie. Nie mogła zaakceptować tego, że jestem bi. To były tylko wymówki. Nie ma szans, żeby była w stanie zaakceptować moją orientację. Mówiłem ci to już. To ja jestem jedyną osobą, która potrafi cię zrozumieć. Ona była z tobą jedynie dla własnych korzyści. Byłeś dla niej zwykłym trofeum. Jeżeli ktokolwiek by się dowiedział o tym jakiej jestem orientacji, to stałoby się skazą na jej życiu.
05:22
Bycie biseksualnym nie jest żadną skazą. W tym momencie, za bardzo się wstydzisz, by to zaakceptować. Jedynym czego ci trzeba to bycie dumnym z samego siebie i rozpoczęcie takiego życia, o jakim marzysz. Nie. Nie ma na to szans. Mama nigdy w życiu nie zaakceptuje mnie takim, jaki jestem. Nigdy nie będę mógł być tak szczęśliwy, jak ty. Musi być na to sposób. Możesz zaznać szczęścia. Ale zacznij przeciwstawiać się mamie. Tak, to ona cię urodziła. Ale nie ona decyduje o twoim życiu. Bo tak naprawdę żyjesz dla samego siebie. Nie musisz żyć tak, jak ona chce. Nie musisz poślubiać dziewczyny, bo ona tak mówi. Dziękuję. Eve. Jadłaś kolację? Jesteś głodna?
08:25
Kupiłem sporo jedzenia, jest w kuchni. Nie dziękuję, już jadłam. Gdzie tato? Na górze. Pewnie bierze prysznic. A co? Nic takiego. Tak tylko pytam. Dobrze wam się układa z tatą. Nigdy nie widziałam, żebyście się kłócili. O czym ty mówisz? Cały czas się sprzeczamy. Wiesz sama jak egocentryczny i uparty jest twój tato. Zawsze to ja muszę odpuszczać. Ale od dawna troszczymy się o siebie. Skoro jest taki egocentryczny, czułeś kiedykolwiek, że masz go dosyć? Czasami byłem zmęczony i miałem go po dziurki w nosie. Ale tak wygląda małżeństwo. Musimy uczyć się kompromisów. A co zrobisz, jak dojdzie do sytuacji, że będziesz miał go dość? Znajdziesz kogoś innego?
10:03
Coś nie tak? Czemu nagle wypytujesz o związek z twoim tatą? Bez większego powodu. Widzę, jak ważny jesteś dla mojego taty. Nie chcę znów widzieć go tak załamanego, jak po śmierci mamy. Martwię się, że pewnego dnia się nim znudzisz i zostawisz go. Wiem bardzo dobrze jak bolesna jest utrata ukochanej osoby. Dbaj proszę o tatę. Rób to tak dobrze, jak wierzę, że potrafisz. Mogę ci dalej ufać? Oczywiście, Eve. Wszystko w porządku, Giwi? Nie. Ale to nie twoja sprawa. Jak chcesz się wygadać, chętnie cię wysłucham. A jak będę w stanie pomóc, to możesz na mnie liczyć. Mam tylko ciebie. Jesteś jedynym mężczyzną, na którym mogę polegać. Może i obecnie nie jestem w tobie zakochana,
12:42
ale na pewno coś do ciebie czuję. Dziękuję Giwi. Ja również coś do ciebie czuję. Nie mam pojęcia, czy jeszcze kiedyś nadarzy mi się w życiu taka okazja. Zawdzięczam ci naprawdę sporo. Dlatego jeżeli chcesz, abym coś dla ciebie zrobił, mów śmiało. Miałam na studiach chłopaka. Ostatnio przyszedł do hotelu. Powiedział, że ma nasze nagie zdjęcia. Zaczął mnie szantażować, żebym mu zapłaciła. Powtarzał, że jak mu nie zapłacę, wypuści te zdjęcia, żeby mnie poniżyć. Co chcesz z tym zrobić? A co niby mogę? Jestem tylko kobietą. Jeżeli te zdjęcia wyciekną, będzie po mojej reputacji. Dlatego mu zapłaciłam. Ale obawiam się, że wróci. Może chcieć wyciągać ode mnie jeszcze więcej pieniędzy. Dlaczego o tym nie mówiłaś? Zajmę się tym. A jak możesz mi pomóc? Spójrz na siebie.
14:45
Dla ciebie mogę zrobić wszystko. Chcę być przydatny. Powiedz mi proszę co mam zrobić albo jak się z nim rozprawić. Możesz na mnie liczyć. Mógłbyś to dla mnie zrobić? Naprawdę wybrałam odpowiedniego mężczyznę. A mi powtarzałeś, że potrafisz oddzielać własne uczucia od pracy. Zawiodłem się na tobie. Skończ gadać. To masz coś nowego? Jestem zajebisty, jasne, że coś mam. Przeszukałem zgłoszenia o zaginięcia i znalazłem tę kobietę. To ta sama, której ciało znaleźliśmy. Nazywała się Piangpak Sae-im. Przezwisko Pin. Miała dwadzieścia sześć lat. Była freelancerką z Bangkoku. Zaginęła z dwa tygodnie temu. Rodzina zgłosiła to na policję. Podejrzane w tym wszystkim jest to, że ona wcześniej również zgłosiła czyjeś zaginięcie. Swojego chłopaka. Nazywa się Mai-tree Charoenpol. Przezwisko Mikey. Lat dwadzieścia sześć. Również freelancer. Zaginął tydzień przed nią.
16:49
Do tej pory go nie odnaleziono. Może zamordował ją jej zazdrosny chłopak. To może być możliwe, bo jeszcze go nie znaleźliśmy. Ale nie potrafię znaleźć powiązania między nimi, a naszą sprawą. No sam na nich spójrz. Oni byli wolnymi strzelcami. Jak mogliby się zamieszać w coś z taką elitą? Nie potrafię tego rozgryźć. A może bogacze czerpali korzyści na tych biednych? Mamo. Dan. Co tu robisz? Mówiłam, żebyś nie przychodził. Jesteś chora. Martwiłem się. Ktoś musi się tobą zająć. Potrafię sama o siebie zadbać. Policja może cię tu namierzyć. Nie martw się. Nikt mnie nie śledził, sprawdziłem. Gdzie się zatrzymałeś? U znajomego, mamo. Pracujemy razem. Wykorzystałaś już wszystkie pieniądze, które ci dałem? Jeszcze sporo zostało.
19:05
Nie martw się. Bardziej powinieneś się martwić o siebie. Dan, powiedz mi co zrobiłeś tamtej nocy. Nie powiedziałeś dlaczego miałeś koszulę całą we krwi. Niby co mam myśleć, jak jeszcze policja cię szuka? Jesteś moim jedynym synem. Powinieneś mi mówić, jak coś się dzieje. Nie ukrywaj nic. Tylko wtedy będę mogła ci pomóc. Mamo, gdzie są ubrania z wtedy? Spaliłam je. Mamo! Mówiłem, żebyś się w to nie mieszała. Nie chcę, żebyś ty też miała kłopoty. Mam kogoś, kto może mi pomóc. Nie martw się. Kto ci pomoże? Szefowa, przyjaciółka, dziewczyna, a może ktoś inny? Powiedz kim ona jest. Kimś, komu wiele zawdzięczam. Muszę się jej odpłacić. I z tego powodu kogoś zabiłeś? Zabiłeś kogoś, Dan? No odpowiedz mi, Dan! Zabiłeś kogoś? Jest ktoś w domu? Z tej strony policja, proszę otworzyć. Proszę otworzyć. Proszę otworzyć drzwi, tu policja. Coś się stało, oficerze?
20:57
Jest pani syn? Nie. Kilka tygodni temu pojechał za pracą ze znajomymi. Widziałem, jak zmierzał w tę stronę. To niemożliwe. Może go pan z kimś pomylił? Z miesiąc już mieszkam tu sama. Nigdzie też nie wychodziłam. Mogę sprawdzić pani mieszkanie? Nikogo tu nie ma. Dobrze, tylko się upewnię. Mówiłam, że tu nikogo nie ma. Jest pusto. Czy ktoś jest w łazience? Nie. Na pewno? Dan. Stać! Kazałem ci się zatrzymać! Stój! Przestań uciekać! Dan. Dan. Dan. Oficerze, puśćcie mojego syna. Proszę się uspokoić. Dan. Proszę go puścić. On nic nie zrobił. Możesz mi powiedzieć skąd znasz Giwi?
22:55
Była jedną z moich klientek, kiedy pracowałem jako dostawca. Dlaczego twoja klientka wykorzystała znajomości i pieniądze, aby cię wyciągnąć, gdy zostałeś zatrzymany za handel narkotykami? Ukradłaś to z mojego domu? Sama mówiłaś, że pewnego dnia znajdę swoją ofiarę. Właśnie ją znalazłam. Pozwoliłeś jej zerwać ze sobą z tak głupiego powodu. A może jest coś, o czym ja nie wiem? Skoro planujesz się na mnie czaić, powinnaś bardziej uważać. Nie oglądaj tego, Eve. Daj mi, muszę to zobaczyć. Eve. [BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea

DOWNLOAD SUBTITLES: