[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.1 [2/4]

[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.1 [2/4]

SUBTITLE'S INFO:

Language: Polish

Type: Human

Number of phrases: 119

Number of words: 728

Number of symbols: 3827

DOWNLOAD SUBTITLES:

DOWNLOAD AUDIO AND VIDEO:

SUBTITLES:

Subtitles prepared by human
00:00
[BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea Wszyscy kochali Tana. Zarówno pracownicy, jak i rodzina. Tan był troskliwą osobą wobec wszystkich, którzy go otaczali. Był dobrym mężem, który dbał o żonę. Szanował każdą kobietę. Tan podarował nam czułość, której nigdy nam nie było dane zaznać. Muszę przyznać, że strata Tana nie była dla nas łatwa. Czy mogę coś powiedzieć? W końcu jestem jego synem. Wybaczcie za spóźnienie, właśnie zamknąłem bar. W sumie to prawie zapomniałem, że dziś pogrzeb ojca. Tantai, mój ojciec, jak wiecie, był osobą dobroduszną. Jeżeli nie wierzycie, to zapytajcie Thitapy i Giwi. Praktycznie rzecz biorąc ojciec zgarnął je z jakiegoś magazynu. I dobrze się nimi zaopiekował. Tak kurna dobrze, że jego własny syn mieszkał dosłownie w psiej budzie. Cóż, pozostała mi chociaż nadzieja, że zostawił mi cokolwiek.
02:22
W przeciwnym razie... Będę musiał prosić Thitapę i Giwi, żeby mnie przygarnęły. Kocham cię, tatuśku. Jedyny syn pana Tantaia. Jak może robić coś takiego na pogrzebie własnego ojca? Jeśli coś mu nie pasuje, powinien zostawić to na później. Czemu robi cyrk z problemów własnej rodziny? Nie zabolała go śmierć ojca? Możliwe, że cierpi. Każdy przeżywa żałobę w inny sposób. To i tak nie jest wytłumaczenie. Zbyt optymistycznie podchodzisz do ludzi, Mim. Wiesz, że on ściągnął na złą drogę znajomą znajomej? Dziewczyna nawet miała wtedy chłopaka. Ale to go nie powstrzymało. Ostatecznie i tak ją rzucił. Znajoma powiedziała, że przez niego życie jej koleżanki było zrujnowane. Nic nie jest pewne, to mogła być tylko plotka. Wiesz jak ludzie gadają. Jest przystojny. Ludzie lubią takich oczerniać. Widzisz? Zaczynasz go bronić, tylko dlatego, że jest przystojny. Zapunktował ci przez wygląd. Z tobą jest podobnie.
03:50
Urodziłaś się bogata i piękna, no i masz fajnego chłopaka. Ciągnie swój do swego. Nawet się nie waż, nie jestem jak on. Ostrzegam, jeżeli kiedykolwiek do ciebie zagada, trzymaj się z dala. Jesteś trochę naiwna, wiesz? Zrobi z tobą co zechce. Zapamiętam, jeśli zrobi coś w moją stronę. Gdyby chociaż takie ryzyko mnie dotyczyło, kiedy on zazwyczaj umawia się z modelkami lub elitą, jak ty. Zwyczajna projektantka nie jest jego celem. Nigdy bym się z kimś takim nie umówiła. Nie ma szans. To taki przystojniak co ma w głowie tak pusto, aż słychać echo. Za głośno powiedziałam? Tak. Najszczersze kondolencje, Tan. Tantai był tak dobrym człowiekiem. Za życia bardzo pomógł mojej rodzinie. Prawdę mówiąc znam go jeszcze za czasów jego pierwszej żony. Przyszłam z synem. Oto Pitch. Miło panie poznać. Nie jestem pewna, czy poznałyście go wcześniej. Nigdy się nie spotkaliśmy, ale widziałyśmy go w wiadomościach, gdy towarzyszył ojcu w imprezach. To Giwi, moja jedyna córka.
05:20
Dzień dobry. Gdy Tantai był w najgorszym stanie, to Giwi pomagała mu w hotelu i przy domu. Gdyby nie ona, to sama byłabym w o wiele gorszym stanie. Witaj, Giwi. Kobieta pełna talentów. Mówią, że mężczyźni tego nie lubią. To nic. Nie pracuję tak ciężko po to, żeby zdobyć chłopaka. Przykro mi z powodu ojca, Giwi. Dziękuję. Pragnę również przeprosić, Thitipa, Giwi. Mój ojciec nie dał rady dziś przybyć. Przyszłam w jego imieniu. Mój ojciec pracował z panem Tantai, prosił, aby przekazać od niego kondolencje. To nic, cieszymy się, że przyszłaś. Następnym razem poznajmy się lepiej. Oczywiście. Musimy już iść, życzę spokojnego dnia. Szkoda, co? I to wielka. Powinien być mój. Straciłaś szansę, kiedy ci się nadarzyła. A spójrz na czekającą go przyszłość. Jako polityk daleko zajdzie, jak jego ojciec. I popatrz na jego dziewczynę. Co ty masz, w porównaniu do niej? To co mam zrobić, mamo?
06:48
Odebrać jej go? Łatwo mówić. Sama się zastanów. Wyprowadziłam cię tak daleko, reszta jest w twoich rękach. Pomogę ci. Dziękuję. Jeszcze raz dziękuję. Nie ma za co. Przyszłaś na pogrzeb mojego ojca? Tak. Dziękuję. Jeżeli powiedziałem tam coś obraźliwego, przymknij proszę na to oko. Przez kłopoty rodzinne czasem zachowuję się jak dupek. Na pewno wszyscy mnie teraz nienawidzą. Ja to rozumiem. Przeszłam kiedyś przez coś podobnego. Skoro cierpimy całe życie, musimy trochę odpuścić. Nie da się, żeby każdy nas lubił, prawda? Dobrze, że chociaż jedna osoba mnie nie nienawidzi. Jestem Tim. Miriam. Miło cię poznać. W takim razie... Jeszcze raz dziękuję, muszę już iść. Jak mógł go dać adopcyjnej córce? Ten dom nic dla ciebie nie znaczy, Giwi. Też mam z niego dobre wspomnienia. Nie myśl sobie, że tylko ty jesteś do niego przywiązany.
09:26
Udowodnię państwu, że podjęliście odpowiednią decyzję. [BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea

DOWNLOAD SUBTITLES: