[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.5 [2/4]

[Eng Sub] THE PLAYER รัก เป็น เล่น ตาย | EP.5 [2/4]

SUBTITLE'S INFO:

Language: Polish

Type: Human

Number of phrases: 145

Number of words: 933

Number of symbols: 4804

DOWNLOAD SUBTITLES:

DOWNLOAD AUDIO AND VIDEO:

SUBTITLES:

Subtitles prepared by human
00:00
[BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea A ty to kto? Jestem dostawcą Giwi. Co za dostawa przychodzi o tej porze? No proszę, Giwi. Nie zmienił ci się typ, no nie? Niezła jesteś, skoro robisz sobie kochasia z dostawcy i sprowadzasz go do domu. Szacun za to. Nie martw się tym, co robię. Lepiej skup się na swoich obowiązkach. Zająłeś się Eve, tak jak prosiłam? Cały czas tylko widzę jak latasz za jej przyjaciółeczką, Miriam. Czy ty w ogóle chcesz odzyskać dom? Niedługo go zburzę i wybuduję mieszkania. Robię to, o co prosiłaś. Miriam jest częścią mojego planu. Nie bądź głupia. Jak ma upaść, to raz a porządnie. Trochę wiary, co? I nawet nie waż się nic robić z moim domem. Ale nie dziwi mnie to. Tak głupie panienki powinneś bardzo łatwo omotać. Racja, bo przecież ty jesteś tu najmądrzejszą babką.
01:41
Jednak zapamiętaj jedno. Tacy ludzie upadają przez własną bezczelność. Cześć, mamo. Co robisz? Jadłaś już? Jeszcze nie. Mam dla ciebie kolację. Próbuję się zarejestrować w tej aplikacji do programu zwrotów. Siedzę nad tym godzinami i dalej mi nie wychodzi. Chciałam też wziąć pieniądze do zapłacenia za elektryczność. W lecie wychodzi naprawdę drogo. Pomogę ci z tym. Zapłacę też za elektryczność. Dostałem właśnie wypłatę. To ile zarobiłeś tym razem? Wiesz... Koło dwudziestu tysiaków. Jak ci się tu udało? Odszedłeś od tej firmy, która oszukiwała cię na prowizji? Ludzie ostatnio częściej siedzą w domach, wiec potrzebują więcej dostaw. A im więcej dowożę, tym więcej zarabiam. I dobrze. Zarabiaj więcej, żeby móc wynająć coś nowego. Mam już dość życia tutaj. Przy moim zdrowiu mieszkanie tutaj jest niewskazane.
03:13
Potrzebuję więcej pieniędzy, żeby móc w końcu oddychać z łatwością. No dobra. Dla ciebie zarobię jeszcze więcej. Pomóż mi też z tym. Ach, to ty, Dan. Jak będziesz tak trzeć, to nie staną się bielsze, wiesz? Tak to brzmiało, jakby ktoś się bzykał na zewnątrz. Wybacz, chciałem tylko je wyczyścić. Nie bardzo chcę kupować nowe. A ciebie gdzie wywiało? Nie widuję cię ostatnio. Mam nową, dobrze płatną robotę. Za miesiąc przenoszę się do czegoś większego. Serio? To super. Ze trzy miesiące temu obaj lataliśmy z multum dostaw za grosze. Jaką pracę dorwałeś, że dasz radę się przenieść na coś większego? Każdy z nas stara się o lepsze życie, no nie? Czyli co robisz? Możesz powiedzieć? Dostarczam dragi. O kuźwa! Poważnie? A czemu miałbym kłamać, dupku? Mówię poważnie. Dostarczam jakimś bogatym małolatom do ich mieszkań. Nieźle płacą i organizują mnóstwo imprez. Prawie codziennie coś wpada do kieszeni. A nie boisz się glin?
04:33
Nie podjąłbym się tego, gdybym nie miał odpowiedniej osoby. Zainteresowany? Szukam kogoś do pomocy. Mam ostatnio za dużo roboty. Sam nie wiem, nie mam odwagi. Przy tym co teraz robisz, nigdy nie zapewnisz odpowiedniego życia matce. Pewnie umrze zanim cokolwiek osiągniesz. Przemyśl to. Jak leci, Eve? Ja? Ciągle pracuję. Całe dnie spędzam wśród ubrań i przy maszynie do szycia. Jesteś pracoholiczką, Eve. My wszystkie przyszłyśmy tu z facetami. Tylko ty nie zabrałaś swojego. Bo co? Boisz się, że ci go odbierzemy? To nie będzie problemem. Same na mnie spójrzcie. No dobra, dobra. Wiemy, że jesteś śliczna. Żartuję. Mój chłopak nie bardzo radzi sobie z imprezami. No i nie chcę go zabierać, bo tylko mnie pogrążycie. No tak, zdziwiłby się rzeczami, o których nie wie. Nawet nie próbujcie mu nic mówić, bo się zemszczę. Kogo jeszcze zaprosiłaś?
05:54
Pewnie facet, co? - Hej, wszystkiego najlepszego, Jane. - Cześć, Tim! Dziękuję. - Strasznie się za tobą stęskniłam. - Ja za tobą też. To mój przyjaciel, Tim. Poznajcie się. Szkoda tylko, że dziewczyny są tu z osobistymi ochroniarzami. Inaczej nakłoniłabym Tima, żeby poznał was lepiej. Tak się składa, że właśnie szukam nowego faceta. Nie musimy zachodzić tak daleko, możemy się zaprzyjaźnić. [Dobranoc. Zobaczymy się jutro.] [Dobranoc. Wracaj bezpiecznie i nie prowadź po alkoholu. Martwię się o ciebie.] Wszyscy bawią się w środku, a ty tutaj piszesz ze swoim facetem. Czemu go nie przyprowadziłaś, skoro nie chcecie się rozdzielać? On pracuje w przeciwieństwie do kogoś, kto się wszędzie wtrąca. Starasz się mi dokopać? W takim razie udam zranionego. Ale wiedz, że to nie działa. Skoro tak chcesz, to skończę być dla ciebie miła. Proszę bardzo. To ty nagadałeś Mim o stworzeniu jej własnej marki? Nic takiego nie zrobiłem.
07:23
Powiedziałem jej jedynie, że ma talent. Do reszty zapewne doszła sama. Wiem, że ma talent, ale nie jest gotowa. Należy wziąć pod uwagę sporo czynników przy otwieraniu marki. Musisz myśleć o rynku, inwestycjach, kontaktach. To nie jest zabawa dla dzieci. Martwię się o nią. Martwisz się? Martwisz, a może boisz się stracić dobrą asystentkę, Eve? A może chodzi o to, że ludzie mogą dostrzec, że wcale nie jesteś tak dobra, jak im się wydaje? Zaszłam tak daleko o własnych siłach. To ja jestem szefem. Wszystko przechodzi przeze mnie. Każdego można zamienić, tylko nie mnie. Jak sama nazwa wskazuje, "All About Eve". Twoja pewność siebie serio mnie jara, Eve. Jak ty w ogóle możesz tak mówić? Przespałeś się z moją przyjaciółką, to chociaż weź odpowiedzialność. Czyli wiesz o tym. Tak, Eve powiedziała mi o wszystkim. Wiem też jak jest w ciebie zapatrzona. Dlatego proszę, trzymaj się od niej z daleka. Chwileczkę, Eve. Czegoś nie rozumiem.
08:32
Chcesz, żebym zostawił Mim w spokoju, ale również wziął odpowiedzialność... To czego ty chcesz, co? Wiesz co? Jesteśmy już dorośli. Potrafimy zadbać o własne uczucia. Dlatego nie wtrącaj się do innych. Skup się na samej sobie. Nigdy nie wiesz co na ciebie czyha pod powierzchnią spokojnej wody. Co masz na myśli? Pamiętasz może edytora The Important? Matt, ten co przeprowadzał wywiad. No jasne. [BL POLAND] Tłumaczenie: Uru Korekta: Elyea

DOWNLOAD SUBTITLES: